|
|
Najlepsze aukcje!
NIEMOŻLIWE! NOWY MONITOR LCD 15' SILVER ZA 159ZŁ (numer 381455789)
PC-MIX.
#user_field
#user_field A
#user_field A:hover
#user_field td
#user_field .komm
#user_field .pole_txt
#user_field .pole_txt2
#user_field .bold
#user_field li
#user_field a.gal img
#user_field a.gal:hover img
#user_field p
Witaj allegrowiczu, szukasz taniego monitora LCD 15' wraz z głośnikami w najlepszej cenie ?! Dobrze tr...^^^ ŻYWE ZASŁONY na tarasy, płoty, balkony ^^^ (numer 379559565)
kwiaty_update1
#user_field #opis
#user_field #stopka
#user_field #kontakt
#user_field #foto
ŻYWE ZASŁONY
CAMPSIS RADICANS
JEDNE Z PIĘKNIEJSZYCH ROŚLIN NA
ŻYWOPŁOTY, PNĄCZA CZY KRZEWY
OZDOBNE
CHARAKTERYZUJE JE SILNY WZROST I
ATRAKCYJNE, TRĄBKOWATE KWIATY
MROZOODPORNE I ŁATWE W HODOWLI
&n...
Czas na kawały!
- Dlaczego zona soltysa w Wachocku kupila sobie pralke automatyczna? - Na czyms ta balie trzeba postawic, no nie?
Facet spacerujac ulica widzi przy wejsciu do knajpy (czy tez restauracji) ogloszenie: ale jesli jednak bedziesz lepszy i nie bedziemy w stanie zrealizowac twojego zamowienia, to dostaniesz rekompensate w wysokosci 100 USD>. Niewiele myslac facet wpada do srodka i zamawia pieczona po parysku szyje zyrafia z frytkami. Zadowolony z siebie rece zaciera na mysl o wygranej, ale po jakis pieciu minutach widzi, jak pomocnik kucharza wprowadza przez sale do kuchni zyrafe... i w momencie, kiedy probuje wstac i uciec podchodzi do niego kelner z setka zielonych: - Z zyrafa nie ma klopotow, ale z frytkami nie wyszlo.
Mlody chlopak chce pochwalic sie dziewczynie zdolnosciami telepatyczymi - Za chwile w bloku na przeciwko na 5 pietrze otworzy sie okno te z tymi zoltymi zaslonkami i wypadnie kolorowy telewizor - Po chwili otwiera sie okno a starszy facet krzyczy Nie mam kolorowego telewizora
- Czy moglbys mi pozyczyc milion? - pyta znajomy handlarza bananami. - Nie moge, mam na to specjalna umowe z bankiem - ja nie udzielam pozyczek, a bank nie handluje bananami.
Idzie sobie mysliwy przez las, patrzy sie a tu polana. Patrzy dalej a tam zajaczek zre trawe. Mysliwy sciagnal dubeltowke, zaladowal i srruu w zajaca! A zajac nic, zre dalej. Mysliwy podszedl kilka krokow blizej, ponownie wycelowal i srruu! A zajac nic. Mysliwy troche sie wkurzyl, wyszedl z lasu zaczail sie i jeszcze raz sruu! A zajac znowu nic. Mysliwy poczerwienial na twarzy, rece mu sie zaczely trzasc, podszedl do zajaca przylozyl mu lufe do lba i srruu! Zajac odrzucony sila wystrzalu potoczyl sie gdzies w krzaki... Po chwili wychodzi, otrzepuje sie z kurzu i mowi do mysliwego: - Pojebalo cie czy co?!
A znacie ten? W restauracji klient mowi do kelnera: - Panie, ta zupa smierdzi! Kelner odsunal sie na 5 metrow i pyta: - A teraz?
Rozmawiaja sobie trzy malzonki. Pierwsza mowi: - Moj sie tak ugania za spodniczkami ze jak widze dzieci na ulicy to zawsze zastanawiam sie czy to nie jego. Druga zona: - Moj tak rzadko sypia w domu ze sie zastanawiam czy on jest ojcem moich dzieci. Trzecia zona: - Ja to dopiero mam problem. Moj moz mnie tyle razy oszukal ze ja nie jestem pewna czy naprawde jestem matka moich dzieci.
Mistrzostwa swiata Inwalid˘w w Plywaniu. Spiker zapowiada: - Teraz wystapi przedstawiciel Ameryki, nie ma dw˘ch rak! Brawa. - Teraz przedstawiciel Francji, nie ma reki, nie ma nogi. Burzliwe brawa. - Teraz przedstawiciel Niemiec, nie ma dw˘ch n˘g. Niemilknace oklaski. - A teraz przedstawiciel ZSRR, sam leb z uszami. Trener przywozi go na w˘zku inwalidzkim. Komisja zgodzila sie, aby pom˘gl mu w momencie startu, bo sam nie skoczy. Start. Patrza, leb wszystkich wyprzedza, jest juz na pierwszym miejscu. Piec metr˘w przed meta leb zaczyna tonac. Ratownicy skoczyli, wyciagneli. Trener wsciekly podbiega i krzyczy: - Misza, co sie stalo?! Przeciez ty pierwsze miejsce bys zajal! - A nic panie trenerze. Walony kurcz mnie w uszy chwycil!
Ile ruchow trzeba wykonac, zeby wsadzic slonia do lodowki?
Trzy: - otworzyc lodowke - wsadzic slonia - zamknac lodowke
Ile ruchow trzeba wykonac, zeby wsadzic zyrafe do lodowki?
Cztery: - otworzyc lodowke - wyjac slonia - wsadzic zyrafe - zamknac lodowke
Kto pierwszy dosiegnie banana, ktory jest na drzewie - slon, czy zyrafa? Oczywiscie ze slon. Przeciez zyrafa siedzi w lodowce.
which_is_out
Which is the odd one out? T.V., Fridge, Washing Machine, Woman. The T.V. The other three leak when they're fucked!
Opisy gg!
A ja sobię siedzę i myślę co robi pozostałych 6 cudów świata :)
Szkoda życia na faceta, lepiej kup se cabrioleta :D
gadu-gadu mym nałogiem i bez niego żyć nie mogiem
tU oPiS bYć miAł..... aLe zWiAł!!!!!
Dlaczego dziewczyny muszą płakać przez chłopaków a niee odwrotnie:(;(
a świstaka ma sesje
Komu w drogę, temu czas.
a łyzka siedzi i zawija świstaki w sreberka.........
Misiek kocham cie !! Ale boje sie Ci to powiedzieć dlatego że cie kocham :):):)
wesołyh świąt
Strefa gracza...!
Crazy Frog Racer Niepozorna, skąpo odziana żaba, paradująca jedynie w popularnym w latach 80-tych kasku motocyklowym oraz okularach-pilotkach zrobiła niesamowitą furorę rozpoczynając swój tryumfalny pochód, począwszy od dzwonków telefonicznych, poprzez tapety i motywy pulpitów, a na utworach muzycznych kończąc (popularny mix z utworem). Chyba każdy rozpoznaje wizytówkę Crazy Froga, "ring ding ding", która tyle samo osób wprawia w zadowoleni, co irytuje. Nic więc dziwnego, iż żaba musiała w końcu zagościć w grze komputerowej i do tego wyścigowej.Stable Masters 2001 Stable Masters 2001 to zaawansowana strategiczno-ekonomiczna symulacja końskich wyścigów. Gracze mogą stać się trenerem najlepszych koni, startujących w najbardziej prestiżowych wyścigach na świecie i doprowadzić je do mistrzostwa zarabiając przy tym sporą ilość gotówki. Nie jest to jednak proste zadanie, ponieważ wyhodowanie dobrego konia, wyszkolenie go oraz doprowadzenie do zwycięstwa w wyścigu wymaga ogromnych nakładów ciężkiej pracy oraz wielu wyrzeczeń.
Wiedza powszechna!
Niemcy. Polonia i Polacy.
Niemcy. Polonia i Polacy. Od wczesnego średniowiecza żywe były różnorodne kontakty pol.-niem.: rel., kult., artyst., nauk. i in.; wiązały się z tym indywidualne, często okresowe, wyjazdy Polaków do Niemiec. Początki pol., liczebnie nieznacznych, ośr. wychodźczych (tzw. kolonii emigranckich) sięgają XVIII w.; w związku z unią personalną z Saksonią (August II Mocny) osiadli w Dreźnie i Lipsku pol. wojskowi i osoby związane z dworem; wiele osób wyjechało tam po rozbiorach Polski; w okresie napoleońskim nowe związki z Polską i kolejny napływ Polaków do Saksonii spowodowała unia personalna po utworzeniu Księstwa Warsz. (180715; Fryderyk August); po powstaniu listopadowym (183031) schroniło się tam ok. 10 tys. Polaków. Również w Berlinie powstała kolonia wychodźcza; był on największym skupiskiem pol. inteligencji w XIX w.; tu pobierali nauki m.in.: H. Cegielski, W. Korfanty, K. Marcinkowski, W. Trąmpczyński. W Niemczech pracowało wówczas wielu wybitnych pol. pisarzy, uczonych ...Afryka. Historia. Afryka w okresie niepodległości.
Afryka. Historia. Afryka w okresie niepodległości. Zdobywanie niepodległości przez kraje afryk. trwało długo i było niezwykle trudne, a ludy Afryki osiągnęły ją 2 drogami: w rezultacie walki zbrojnej i na drodze pokojowej, dzięki przekazaniu Afrykanom władzy przez metropolie. Do zbrojnych powstań antykolonialnych doszło jedynie w kilku krajach: Madagaskarze (194748), Kenii (powstanie Mau-Mau 195257), Algierii (powstanie 195462), Kamerunie (powstanie Bamileke 195659), portugalskich koloniach Angoli, Mozambiku i Gwinei (lata 60. i 1. poł. lat 70.), Rodezji (196579) i Namibii (196688). Wszystkie pozostałe kolonie afryk. uzyskały niepodległość na drodze pokojowej, gdy metropolie ustępowały pod międzynar. naciskiem, licząc jednocześnie na zachowanie wpływów polit. i gospodarczych. Istotne znaczenie miała również zapoczątkowana u schyłku lat 40. konfrontacja kapitalizmu i komunizmu, gdyż ZSRR i jego sojusznicy poparli wyzwoleńcze dążenia ludów af...
Encyklopedia!
BERLIN Berlin, pałac Charlottenburg
stolica Niemiec, (administracyjnie odrębny kraj związkowy RFN) na Pojezierzu Brandenburskim, przy ujściu rz. Sprewy do Haweli; 883 km2, 3,4 mln mieszk. (2004); wielki port nad Sprewą; siedziba banków i instytucji finansowych, centrum przemysłowe (elektrotechnika - firmy Siemens, Telefunken, Osram, elektronika, maszyny, wyroby precyzyjne, metalowe, odzieżowe), wielki ośr. naukowy (Akademia Nauk, liczne szkoły wyższe, 2 uniwersytety, w tym Humboldta zał. 1810, instytuty naukowe, biblioteki, wydawnictwa, 2 obserwatoria astronomiczne, planetarium); znaczący ośr. kulturalny (70 teatrów, 75 muzeów, międzynarodowe centrum kongresowe, tereny targowe; miejsce międzynar. festiwali film. i muzycznych); 3 międzynar. porty lotnicze (Tegel, Tempelhof, Schönefeld); wokół B. obwodnica, połączona z siecią autostrad rozchodzących się w 6 kierunkach, wielki węzeł kolejowy, dogodne połączenia wodne kanałami z Łabą, Odrą i Renem; metro i naziemna kolej miejska; miejsce liczn...POLSKA. HISTORIA. PANOWANIE WŁADYSŁAWA JAGIEŁŁY Orzeł z czasów jagiellońskich ze sklepienia kaplicy Św. Krzyża na Wawelu
to okres zwycięskich wojen z Krzyżakami i zacieśnianie unii z Litwą (1385 Krewa, 1413 Horodło, 1432 Grodno), która jednak stale pozostawała odrębnym państwem, a także kolejnych przywilejów dla szlachty (zakaz uwięzienia i konfiskaty majątku bez wyroku sądowego, prawo rugowania krnąbrnych sołtysów) w zamian za zgodę na przekazanie tronu pol. synom Jagiełły. 6 VIII 1409 Krzyżacy wypowiedzieli wojnę Polsce (był to odwet za poparcie udzielane przez nią powstańcom na Żmudzi) zajmując ziemię dobrzyńską i Bydgoszcz (odbitą jesienią); na zimę ogłoszono rozejm oczekując arbitrażu króla Czech, który jednak okazał się dla Polski niekorzystny, m.in. przyznał prawo do Żmudzi Krzyżakom; nie chcąc się zgodzić z werdyktem Polska i Litwa rozpoczęły mobilizację, tym samym odpowiedział Zakon; do decydującej bitwy doszło 15 VII 1410 w okolicach wsi Grunwald; armia pol.-litewska liczyła ok. 30 tys. konnych wojowników (w tym 10 tys....
Wielka literatura!
malował.
(Był dawniej adwokatem pan rejent Bolesta,
Pan Tadeusz 38
Adam Mickiewicz
Zwano go kaznodzieją, że zbyt lubił gesta).
Teraz ręce przy boku miał, w tył wygiął łokcie,
Spod ramion wytknął palce i długie paznokcie,
Przedstawiając dwa smycze chartów tym obrazem.
Właśnie rzecz kończył: "Wyczha! puściliśmy razem
Ja i Asesor, razem, jakoby dwa kórki
Jednym palcem spuszczone u jednej dwórórki;
Wyczha! poszli, a zając jak struna - smyk w pole,
Psy tuż (to mówiąc, ręce ciągnął wzdłuż po stole
I palcami ruch chartów przedziwnie udawał),
Psy tuż, i hec! od lasu odsadzili kawał;
Sokoł smyk naprzód, rączy pies, lecz zagorzalec,
Wysadził się przed Kusym o tyle, o palec;
Wiedziałem, że spudłuje; szarak, gracz nie lada,
Czchał niby prosto w pole, za nim psów gromada;
Gracz szarak! skoro poczuł wszystkie charty w kupie,
Pstręk na prawo, koziołka, z nim w prawo psy głupie,
A on znowu fajt w lewo, jak wytnie dwa susy,
Psy za nim fajt na lewo, on w las, a mój Kusy
Cap !!" - tak krzycząc pan Rejen
eczką i na upartego można było tam manewrować. Samochód porykiwał cicho silnikiem, usiłując zmieścić się obok drzewka, nie urywając sobie zderzaka. O mało trupem nie padłam, rozpoznawszy peugeota dziwy!
W pierwszej chwili byłam święcie przekonana, że jakimś cudem się rozdwoił, względnie że mam halucynacje. Oprzytomniawszy, pojęłam, że od rana do tej pory mogła trzy razy dojechać do Warszawy i wrócić. Samochód był równomiernie zakurzony, co wskazywało na długą jazdę przy ładnej pogodzie. Zrobiła sobie wycieczkę, mało jej było tych siedmiuset kilometrów, więc pojechała jeszcze kawałek dalej, tutaj do wierzby...
Udało jej się wreszcie zawrócić, tyłem podjechała aż do mostku, nie miała reflektora świecącego wstecz i nabrałam nadziei, że wjedzie na te spróchniałe deski, po czym peugeot zakończy swoją karierę wśród efektownego trzasku. Nie sprawiła mi jednakże tej przyjemności, zatrzymała się, wysiadła i poszła na spacer w stronę wierzby.
Teraz czekałam z kolei pojawienia się Marka. Wyglądał
A może właśnie umiałby wybronić naszą miłość przed tym, co mogło być w niej złe? Ale na to pytanie nie mogłam znaleźć odpowiedzi, bo Marcin nie kochał mnie przecież.
Spotkałam go wczesną jesienią. Podchodziłam do przystanku, na którym stał, i zauważyliśmy się niemal jednocześnie. Podniósł w górę rękę i zawołał:
- Mada! Jak się masz! - zupełnie jakby nie pamiętał fatalnego rosarium.
- Znakomicie, dzięki...
- Czekasz na autobus?
- Aha...
Stał teraz przy mnie i przyglądał mi się z wyraźnym rozbawieniem.
- A jednak spotkaliśmy się, Mada!
- Zauważyłam właśnie.
- Nie zawsze byłaś taka spostrzegawcza! Przegapiałaś wiele dobrych piłek. Pojedziesz setką?
- Setką.
- I co?
Wzruszyłam ramionami. Był to jedyny gest, na który mogłam się zdobyć.
- I nic.
Przechylił się, żeby zobaczyć numer nadjeżdżającego autobusu.
- Nic, to cholernie mało...
- Niewiele!
- Będziesz chyba najbardziej lakonicznym adwokatem świata!
- Rozmyśliłam się i nie idę na prawo!
- No?
- Tak. Zostanę prowincjonalną aktorką...
- T
|