|
|
Najlepsze aukcje!
SPODNIE OD PRODUCENTA 101 ROZMIARÓW (TU XXXL) (numer 344458839)
#user_field p #user_field p.t #user_field p.h
INFO
7101913
szopabartek
GSM: 603 978 111(w godz. 10 - 18)
WYSYŁKA
Pobranie: 15 zł (dla osób z min.
)
Przesyłka standard: 7 zł
Przesyłka priorytet: 9 zł
SPOSOBY PŁATNOŚCI
1. Przez mTransfer (strona "o mnie")
2. Przelew do:
3.Płatności Allegro
4.Płatne przy odbiorze
REGULAMIN
Przed zakupem
zapoznaj się
z regulaminem
na stronie "O MNIE".
Przedmiotem aukcji są spodnie dresowe.
Podstawowe cechy produktu:
- Spodnie wykonane są z dzianiny bawełnianej o gramaturze 280 g/m2,
- Skład surowcowy dzianiny: 80% bawełna, 20 % poliester,
- Materiał nie odbarwia się po praniu, wykurcz: 2%,
- Spodnie posiadaja ...ANGIELSKI __ZROZUMIESZ 45% _W 50 DNI _BEZ WYSIŁKU (numer 340948922) #user_field .pageContent #user_field .pageContent a #user_field .menu-bottom #user_field .main-menu #user_field .active-menu #user_field .active-submenu #user_field .top-menu #user_field .header #user_field .text #user_field .footer #user_field .company #user_field .slogan ...
Czas na kawały!
Wpada zajaczek do lisiej nory i pyta: - Jest ojciec? - nie ma.. - Jest matka? - nie ma.. - A chcecie w te rude ryje?!
tetno
- Ma pan nieregularne tetno. Czy pan pije? - Tak, panie doktorze, ale regularnie!
- Dlaczego w Wźchocku sź gumowe drzewa? - Bo c˘rka so?tysa uczy si prowadzi? traktor!
"DEGUSTATOR" Dramat takze jednoaktowy, napisany przez samo zycie
Osoby: mojKoles, kasjerka (oblesny babok w barze mlecznym) Miejsce: Bar mleczny gdzies w Polsce
AKT 1
(Pora obiadowa, po skonczonej degustacji, mojKoles z mina mogaca zabic wolu podchodzi do kasjerki)
mojKoles: - Wszystko OK, ale do zurku dodajecie za duzo OCTU
kasjerka (ze zdziwieniem): - Przeciez do zurku nie dodaje sie octu
mojKoles: - No wlasnie.
KONIEC
Szeregowemu Kowalskiemu zmarla matka. Kapitan zleca kapralowi, by w jakis delikatny sposob przekazal smutna wiesc zolnierzowi. Kapral robi zbiorke plutonu. - Szeregowi, ktorym zmarla matka... trzy kroki wystap! Szeregowy Kowalski, dwa dni paki za niewykonanie rozkazu!
Idzie stary byku po lace z mlodym byczkiem. W pewnym momencie mlody wola do starego na widok stadka jalowek: - Chodz podbiegniemy szybciutko i przelecimy pare. Na co stary: - Po pierwsze nie podbiegniemy, tylko podejdziemy, po drugie nie szybciutko, tylko powoli, a po trzecie nie pare tylko wszystkie.
Wpada zajaczek do lisiej nory i pyta: - Jest ojciec? - nie ma.. - Jest matka? - nie ma.. - A chcecie w te rude ryje?!
Podczas przyjecia pani domu nalewajac gosciom alkohol nieustannie omija kieliszek jednego z gosci. Wreszcie ten niewytrzymuje i pyta? - A dlaczego mi pani nie nalewa? - To pan nie jest abstynentem? - Nie, ja jestem impotentem. - No wlasnie, maz mi mowil, ze panu to nie warto dawac...
Ku uczczeniu kapitana Plazy jednostki inteligencji mierzylo sie w miliPlazach. Pewnego razu major Plaza mial wyklad o odwszaniu. "No i widzicie szeregowcy skoro woda wrzy w dziewiecdziesieciu stopniach to w warunkach bojowych wszy mozna zabijac po prostu wrzatkiem". Student podnosi reke. Obywatelu majorze. Jak to jest z tym wrzeniem. Nas uczyli, ze wodz wrze w temperaturze 100 stopni. Zaaferowny wykladowca siega do notatek. Po dluzszym wertowaniu kartek unosi glowe i stwierdza: "Macie racje szeregowy. Dziewiecdziesiat stopni to kat prosty".
Przed sklepem w lesie stoi w kolejce mnostwo zwierzat: niedzwiedzie, lisy wilki, jeze itp... Przez kolejke przepycha sie zajac. Rozpycha inne zwierzeta lokciami, wreszcie jest na poczatku kolejki! W tym momencie lapie go niedzwiedz i mowi: "Ty zajac, gdzie sie wpychasz?! Na koniec!" I mach! rzuca go na koniec kolejki. Zajac znowu sie przepycha, ale znowu lapie go niedzwiedz i odrzuca na koniec. Zajac powtarza swoj wyczyn jeszcze kilka razy, ale za kazdym razem niedzwiedz wyrzuca go na koniec. Wreszcie obolaly Zajac otrzepuje sie z kurzu i mowi do siebie: "Nie to nie. Nie otwieram dzisiaj sklepu!"
Opisy gg!
CoS Mi SmutNo Cos NieTak ChybA CiebiE mi jEst BraK :(
Nauczyciele są jak drzwi od toalety jebniesz to sie zamkną:))))))))
Watakushi wa anata o aishinasu :):):)
Miłość jest jak sraczka..................przychodzi z nienacka........
Dziewczyno jak wino uderzasz do glowy...aleluja aleluja.
Co innego prostota, a co innego prostactwo
Dziewczyna jest jak pieniądz-pragnie sie wydac:)
Nie mozesz byc silniejszy od przeznaczenia...
I did some bad things in my life
A swistak siedzi bo sreberka byly kradzione . :(
Strefa gracza...!
Bombowa Zatoka Bombowa Zatoka to nieskomplikowana gra zręcznościowa przygotowana z myślą o dzieciach. Mają one okazję wcielić się w postać Turbo Żółwia wyruszającego w niebezpieczną podróż mającą na celu uratowanie jego najbliższych z macek złowrogich ośmiornic. Poprowadzi ona bohatera przez trzy różne strefy klimatyczne. Odwiedzimy wybrzeże Karaibów, tropikalne lasy Amazonii, a także lodowe i możne obszary Arktyki. Łącznie do pokonania czeka 100 poziomów, w tym 15 dodatkowych oraz 5 ukrytych. Na drodze bohatera stanie wielu przeciwników, z którymi będzie musiał sobie poradzić (w tym: boksujące kraby, jadowite węże oraz plujące minami łodzie podwodne), a także szereg zadań do wykonania. W pokonaniu tych przeciwności pomogą mu takie bronie jak: turbosprężarka oraz pistolet na wodę. Ponadto z biegiem rozgrywki Turbo Żółw rozwija swoje umiejętności, co wpływa na jego możliwości pokonywania napotkanych wrogów. I-Ninja I-Ninja to zrealizowana w typowo konsolowym stylu niezwykle dynamiczna gra akcji. Opisywany tytuł pod wieloma względami przypomina takie hitowe produkcje jak Spyro, Rayman czy Crash Bandicoot. Gra oprócz wersji na komputery osobiste doczekała się premier na niemal wszystkich współczesnych platformach - konsolach PS2, Xbox, GCN oraz kieszonkowym GameBoy'u Advance.
Wiedza powszechna!
wiązanie chemiczne,
wiązanie chemiczne, oddziaływanie między atomami lub grupami atomów prowadzące do utworzenia bardziej złożonego układu, np. cząsteczki, kryształu; w.ch. charakteryzują: kierunkowość, decydująca o geometrii cząsteczki, i rząd wiązania, z którym wiąże się trwałość w.ch. W.ch. ma charakter elektronowy, tzn. powstaje dzięki elektronom, gł. elektronom najbardziej zewn. powłok elektronowych atomu, zw. elektronami walencyjnymi, a jego istotą jest prowadząca do obniżenia energii całego układu zmiana rozkładu elektronowego w stosunku do rozkładu tego ładunku w izolowanych podukładach (np. atomach). Różnicę między sumą energii izolowanych atomów tworzących cząsteczkę a minimalną energią potencjalną cząsteczki nazywa się energią wiązania (zwykle od kilkuset do kilku tys. kJ/mol). Odpowiadającą tej energii odległość między jądrami atomowymi w cząsteczce nazywa się długością wiązania. W 1916 wprowadzono koncepcję wiązania jon. (W. Kossel) i wiązania atomowe (G.N. Lewis). Według koncepcji Kossela...Afryka. Historia. Afryka w okresie niepodległości.
Afryka. Historia. Afryka w okresie niepodległości. Zdobywanie niepodległości przez kraje afryk. trwało długo i było niezwykle trudne, a ludy Afryki osiągnęły ją 2 drogami: w rezultacie walki zbrojnej i na drodze pokojowej, dzięki przekazaniu Afrykanom władzy przez metropolie. Do zbrojnych powstań antykolonialnych doszło jedynie w kilku krajach: Madagaskarze (194748), Kenii (powstanie Mau-Mau 195257), Algierii (powstanie 195462), Kamerunie (powstanie Bamileke 195659), portugalskich koloniach Angoli, Mozambiku i Gwinei (lata 60. i 1. poł. lat 70.), Rodezji (196579) i Namibii (196688). Wszystkie pozostałe kolonie afryk. uzyskały niepodległość na drodze pokojowej, gdy metropolie ustępowały pod międzynar. naciskiem, licząc jednocześnie na zachowanie wpływów polit. i gospodarczych. Istotne znaczenie miała również zapoczątkowana u schyłku lat 40. konfrontacja kapitalizmu i komunizmu, gdyż ZSRR i jego sojusznicy poparli wyzwoleńcze dążenia ludów af...
Encyklopedia!
HUTNICTWO Huta im. T. Sendzimira w Krakowie
gałąź przemysłu obejmująca uzyskiwanie metali z rud i surowców wtórnych, ich uszlachetnianie i przetwórstwo na półwyroby i wyroby hutnicze metodami obróbki plastycznej i odlewania. Zależnie od metalu rozróżnia się: h. żelaza i h. metali nieżelaznych (a w nim h. miedzi, aluminium, cynku, ołowiu itp.). Żelazo w postaci czystego metalu, ze względu na brak odpowiednich własności mechanicznych, nie jest stosowane w technice. Praktyczne zastosowanie znajdują stopy żelaza z węglem i innymi pierwiastkami (np. mangan, krzem, chrom, nikiel, molibden, wolfram, wanad, tytan). Ogólnie stopy żelaza dzieli się na: niekowalne, zawierające powyżej 2% węgla (praktycznie 3-4%), przeznaczone do odlewania, zwane żeliwami, oraz stopy kowalne, zawierające w praktyce do ok. 1,5% węgla, zwane stalami. W procesie wielkopiecowym ruda, zazwyczaj odpowiednio przygotowana (wzbogacona, zbrylowana) w aglomerowniach (spiekalniach), ulega redukcji w wielkich piecach dając stop żelaz...JAN III SOBIESKI Jerzy Eleuter Szymonowicz-Siemiginowski, Jan III Sobieski pod Wiedniem
król Polski od 1674, syn Jakuba, wojewody ruskiego; od 1648 uczestnik wojen z Tatarami, Kozakami, Moskwą, Turcją, Szwecją; 1665 zawarł małżeństwo z Marią Kazimierą, zw. Marysieńką - dwórką Ludwiki Marii, królowej Polski, wdową po J. Zamoyskim - co związało go ze stronnictwem dworskim; podczas rokoszu Lubomirskiego czynnie poparł króla; 1665 mianowany marszałkiem wielkim koronnym, rok później hetmanem polnym, a po zwycięstwie 1667 pod Podhajcami hetmanem wielkim koronnym; po abdykacji Jana II Kazimierza przewodził stronnictwu profrancuskiemu, przeciwnemu elekcji Michała Korybuta Wiśniowieckiego (konfederacja szczebrzeszyńska); 1672 nie powstrzymał najazdu tureckiego i musiał pogodzić się z treścią traktatu buczackiego, określanego jako "hańbiący" dla Polski; 1673 odniósł zwycięstwo nad wojskami tureckimi pod Chocimiem, co utorowało mu, po śmierci Wiśniowieckiego, drogę do tronu polskiego. Uznawany za jednego z naj...
Wielka literatura!
- Dość duża. Jak przedwojenne biurko.
- Ile mogła być warta?
- Na pewno więcej niż sto patyków. Ile więcej, nie wiem, bo na te rzeczy nie ma stałej ceny. Głównie dlatego, że prawie nie ma takich rzeczy.
Wszelką myśl o poglądach pułkownika na moje niedyskrecje usunęłam z siebie bardzo starannie, z nadzieją, że komentarze ukochanego mężczyzny pozwolą mi dokonać jakiegoś odkrycia. Nadzieja całkowicie zawiodła, dowiedziałam się tylko, że ja prawdziwa podobam mu się znacznie bardziej niż ja jako Basieńka. Pocieszające to było i zgodne z moim zdaniem, ale w kwestii afery mało przydatne.
Nazajutrz wieczorem wrócił do tego tematu. Przez całą dobę nie zdarzyło się nic niezwykłego, mąż chrapał na górze tak, że słychać go było na dole, poza tym panowała cisza i spokój. Stolarzy odwiedziłam bez pożądanych efektów. Na spacer poleciałam wyjątkowo wcześnie, pomimo to Marek już czekał.
- - Z tego, co mówiłaś wczoraj, wnioskuję, że lubisz antyczne meble? - powiedział jakoś zachęcająco. - Może masz och
ko fakt nie tylko dokonany, lecz należący do odległej już przeszłości, wydała mu się rzeczywistością bliższą i zrozumialszą.
Podszedł do okna i ostrożnie, żeby stłumić skrzypienie zardzewiałych zawiasów, otworzył okiennicę. Pomimo podwójnych szyb podmuchy wiatru przesączały się z zewnątrz chłodnym powiewem. Michaś rozchylił usta i odetchnął głęboko. Po chwili przysunął się bliżej, wspiął się na palce, czołem przylgnął do okna. I naraz, gdy uczuł na wargach świeży, wilgotny prąd powietrza, wybuchnął dźwięcznym, wysokim śmiechem. Stał pełen zachwytu, dreszcz nim targnął. Noc! Jej ogrom nie objęty i bez granic wirował w ciemnościach. Wichura biła dokoła czarnymi obłokami.
Uderzony niespodziewanym urokiem tej potęgi, zapragnął otworzyć okno, wyskoczyć na dwór i zanurzywszy się w mrok, pędzić przed siebie pod wiatr, na oślep, byle prędzej... Zobaczył siebie biegnącego polami z rękoma wyciągniętymi jak do lotu i ustami pełnymi porywistego wiatru. Przymknął oczy. Otoczył go rozległy szum i pr
y słyszała odpowiedź. Spostrzegła skuter stojący pod drzewem i wpatrywała się w niego nieruchomym spojrzeniem. Dopiero po chwili odwróciła wzrok w moją stronę. Nie powiedziała nic, ale zrozumiałem wszystko. Znowu zgłaszała wobec mnie swoje kolejne votum nieufności. Zażądała, żebym był w domu o dziewiątej i żaden sprzeciw nie przeszedł mi przez gardło. Kiedy odchodziła, Mada zapytała mnie:
- Chciałbyś mieć taki skuter? Odwróciłem się. Matka stanęła w miejscu, jakby czekając na moją odpowiedź.
- Niepotrzebny mi skuter! - powiedziałem głośno, bardziej do niej niż do Mady.
Usiedliśmy przy stoliku, ale nie byłem w stanie rozpocząć najgłupszej nawet rozmowy. Psiakrew, wszystko robiłem źle. No, nie wychodziło mi. Niepotrzebnie lazłem do tego Tomasza, niepotrzebnie dałem się namówić Adamowi.
- No, to lu! - powiedział.
Nie zauważeni przez nikogo wymknęliśmy się z mieszkania Tomasza, nie zauważeni wróciliśmy z powrotem z butelką w kieszeni.
- Mocna rzecz i pożyteczna - Adam napełnił szklanki po
|