|
|
Najlepsze aukcje!
KLIMATYZATOR Przenośny ZIBRO TECTRO 2,5kW - 25m2 (numer 351216702)
klima.raflik@op.plTel. Fax. : 061 847 1005Tel. kom. : 500 515 500Tel. kom. : 500 595 500Gadu-Gadu: 3025942
Osoby poniżej 1 czerwonej gwiazdki-tylko wpłata z góry, pozostali możliwa wysyłka za pobraniem. Osoby posiadające tzw. Koperty proszone są o potwierdzenie złożenia oferty, jeżeli tego nie zrobią zostaną usunięte z aukcji. Po wygraniu aukcji proszę o kontakt na mój adres e-mail w celu omówienia szczegółów transakcji. Wystawiamy faktury Vat. Wszystkie podane ceny są cenami Brutto
Kurier - 0złPrzedpłata - 0 zł
Za pobraniemWpłata na kontoMultiBank41 1140 2017 0000
4502 0326 6822
Klimatyzator przenośny ZIBRO Model TECTRO
Klimatyzator przenośny Zibro to idealne rozwiązanie Twoich problemów, jeśli oczekujesz natychmiastowego rezultatu, szczególnie, że możesz ustawić go w dowolnym miejscu w domu.
- System cooldown - Sprężarki japońskich producentów - Kółka umożliwiające przemieszczanie - Sterowanie pilotem bezprzewod...JEDYNY NA ALLEGRO ZEGAREK DIODOWY REWELACJA (numer 353967339)
EXTREMALNE
DOZNANIA Z ZEGAREKIM EXTREME
Sprzedawca:
F.H.U ALKOM Michał Kominek Ruda Śląska A.Nowary 1a
Kontakt:
alkom@post.pl
tel :604181627
GG: 6660405
Gwarancja:
Zegarki ALBATROSS
& EXTREME objęte są 12 miesieczna gwarancją
Faktury
VAT:
Aby otrzymać Fakturę VAT, proszę przesłać niezbędne informacje z podaniem nr-u NIP. W pozostałych przypadkach wraz z towarem otrzymasz paragon.
Koszt wysyłki:
niezależnie od wagi przesyłki zawsze wynosi::: przy wpłacie PRIORYTET - 6 zł:: za pobraniem PRIORYTET - 11zł
Konto bankowe:
21 1140 2004 0000 3402 3566 1774
F.H.U. ALKOM - Świętochłowice ul.Świerczewskiego 7cW tytule wpłaty proszę zawsze podać swój NICK z allegro np.: "eBaron"
Š copyright
ALKOM 2004-2008
EXTREME L...
Czas na kawały!
Dlaczego ksiadz powinien zawsze brac prysznic w szortach? By nie spogladac z gory na bezrobotnego! ... (Kawal amerykanski, ale moze i w Polsce bedzie smieszny; oby tylko nie obrazili sie bezrobotni. Amen!)
- Czy oskarzony byl juz karany? - Tak, za konkurencje. - Za konkurencje sie nie karze. Co oskarzony konkretnie robil? - Banknoty. Dokladnie takie same jak mennica panstwowa.
Przyszla baba do fryzjera. - Prosze mi sciac wlosy. Fryzjer scial, podal lusterko i pyta: - Wystarczy? Baba na to: - Troche dluzsze prosze!
- Kowalski! Powiedzcie, co bedzie, jesli kula odstrzeli wam ucho? - Bede gorzej slyszal, obywatelu sierzancie! - Dobrze. A co bedzie, jesli kula odstrzeli wam drugie ucho? - Nie bede nic widzial, bo mi helm na oczy spadnie!
Przychodzi facet do lekarza i mowi, ze ma chore jajko. Na to lekarz: - No to niech pan pokaze. - *z wyrzutem* Ale pan sie bedzie, smial... - No co pan! Przeciez jestem lekarzem. - *z niesmialym wyrzutem* Ale pan sie bedzie smial... - Panie, pan zartuje? Przeciez jestem lekarzem. Poza tym, jak mi pan nie pokaze, to jak bede mogl panu pomoc? Pokazuj pan. - Ale pan sie bedzie smial... - Panie! nie bede sie smial! - Pan tak mowi, ale jak przyjdzie co do czego, to pan sie bedzie smial! Wstydze sie... - Ojejku! Panie, obiecuje panu, ze sie nie bede smial... No naprawde. - Naprawde? - Naprawde! Pokazuj pan. - Ale nie bedzie sie pan smial? - Kurna! Nie bede! No mowie przeciez! Pokazuj pan! No to facet {hmm, tu by trzeba pokazac...} facet zaslania krocze dwoma dlonmi i z taka niesmialoscia, lekko odslania jedno jajko... A lekarz - w brecht! Ale strasznie. Zarykuje sie jak glupi, malo czkawki nie dostal. Ale patrzy na mine faceta... i stara sie uspokoic, no a sprobujcie sie uspokoic ... - Co robi seksowna blondynka, kiedy wstaje rano? - Idzie do domu!
Rekrut-spadochroniarz skoczyl i spadochron sie nie otworzyl.Probuje rezerwowy i nic. Nagle widzi z dolu zbliza sie jakis sierzant. Panie sierzancie-wola rekrut-jak to sie otwiera, bo ja to pierwszy raz. Nie wiem-odpowiada sierzant-bo ja to jestem saperem co sie pierwszy raz pomylil....
Dzieci mialy przyniesc do szkoly rozne przedmioty zwiazane z medycyna. Malgosia przyniosla strzykawke, Kasia bandaz, a Basia sluchawki. - A ty co przyniosles? - Pyta nauczycielka Jasia. - Aparat tlenowy! - Tak...? A skad go wziales? - Od dziadka. - A co na to dziadek? - Eeeech... cheeee....
Jechali pociagiem Polak, Niemiec i Rusek. Zalozyli sie o to, kto jest szybszym zlodziejem. Niemiec mowi: dajcie mi dwadziescia sek. i zgascie swiatlo. Po dwudziestu sek zapalaja, niby nic sie nie zmienilo, a tu nagle niemiec oddaje im zegarki. Rusek mowi: dajcie mi dziesiec sek. i zgascie swiatlo. Po dziesieciu sek zapalaja, niby nic sie nie zmienilo, a tu nagle rusek oddaje im zegarki. Polak mowi: dajcie mi piec sek. i zgascie swiatlo. Po pieciu sek zapalaja, niby nic sie nie zmienilo, a tu nagle wchodzi konduktor i mowi: panowie koniec jazdy, ktos nam podpizdzil lokomotywe.
U dentysty w fotelu siedzi przerazony mezczyzna: - Panie doktorze, jeszcze jedno pytanie. Czy na pewno potrafi pan bezbolesnie wyrwac zeba? - No, nie zawsze. Tydzien temu, na przyklad, podczas wyrywania zwichnalem sobie reke.
Opisy gg!
Zostań owocem JOGOBELLI !!
::: JeDeN PrObLeM tO NiE PrObLeM, 100 PrObLeMóW tO jEsT PROBLEM :::
Zasypiam z Tobą, jesteś mym snem. Dla Ciebie już jutro nie obudzę się.
heheh tak giedy i dlaczego zdajesz się na złego.
Jędrek Karpiński ze Złotowa-pedał zajebany i cham...oszust!!
Świat kręci się wokół dup, a dupy wokół świata coś ala Kopernik
Kochaj Mnie Kochaj Badz Ze Mna Badz...!!! K.C.S
ta jedna ktora zakrecila mi w glowie
To jest chamstwo prosze dziadostwa ...
MArzenia nie są po to żeby były, tylko po to żeby sie spełniały...
Strefa gracza...!
Blitzkrieg: Antologia Specjalne, kolekcjonerskie wydanie gier z serii Blitzkrieg. W jego skład wchodzi pierwsza część gry Blitzkrieg, dodatki do niej: Blitzkrieg: Pomruk Zagłady i Blitzkrieg: Horyzont w Ogniu, oraz nie publikowany wcześniej zestaw misji Blitzkrieg: Żelazna Dywizja Hugo: Tropikalna Wyspa 2 Troll Hugo wraca do dżungli, razem ze swoimi przyjaciółmi - małpką Jean-Paulem i tukanem Fernandem. Jeszcze raz musi spotkać się ze starymi wrogami - czarownicą Scyllą i jej wiernym sługą, Donem Kroko. Znowu pojawiają się nieznośne małpy, wciąż próbujące uniemożliwić Hugowi uratowanie jego pięknej żony, Hugoliny, oraz trójki dzieci.
Wiedza powszechna!
dom mieszkalny,
dom mieszkalny, budynek przystosowany konstrukcyjnie i funkcjonalnie do celów mieszkalnych; w zależności od usytuowania rozróżnia się d.m. miejskie i wiejskie, a w zależności od wielkości jednorodzinne i wielorodzinne; na wsi dom jednorodzinny zwykle tworzy wraz z budynkami gosp. zagrodę. Odrębną grupę d.m. stanowią budynki przeznaczone do zbiorowego zamieszkiwania ludzi, np.: hotele, domy wypoczynkowe, schroniska, koszary, domy dziecka.Funkcjonalność d.m. zależy od właściwego rozplanowania układu wnętrz, liczby i wielkości okien i drzwi, wyposażenia w niezbędne instalacje; dom powinien spełniać warunki bezpieczeństwa, np. przeciwpożarowego, i być odpowiednio usytuowany w terenie (nasłonecznienie, zachowanie bezpiecznej odległości od miejsc zagrożonych zalaniem podczas powodzi, od źródeł hałasu, np. lotnisk); ob. technologie pozwalają na stawianie domów na terenach podmokłych (ze względów zdrowotnych takie usytuowanie d.m. jest jednak niekorzystne) lub na obszarach sejsmiczn...Francja. Sztuka.
Francja. Sztuka. Pierwsze przejawy sztuki na terenie Francji sięgają paleolitu górnego; są to malowidła i ryty naskalne w grotach (Lascaux); dla neolitu i wczesnego brązu charakterystyczna jest pobrzeżna kultura megalityczna (Bretania); w epoce brązu i żelaza tereny Francji zamieszkiwali Celtowie (Galowie); od pocz. VI w. p.n.e. stykali się z kulturą gr. (kolonia Massalia; ob. Marsylia); od poł. I w. p.n.e. Galia stała się prowincją rzymską; szczególnie południowa Francja (Prowansja, od łac. provincia) rozwijała kulturę miejską, monumentalną architekturę (m.in. w Orange, Nîmes, Arles, Saint-Rémy i Lyonie), rzeźbę sakralną i sepulkralną, produkcję ceramiki i szkła, wyroby z brązu i złoconej miedzi. Początki formowania się sztuki wczesnego średniowiecza przypadły na czasy dyn. Merowingów (koniec VVIII w.), jej rozkwit zaś nastąpił w okresie panowania Karola Wielkiego i jego następców (2. poł. VIIIX w.). Szczególnie bujnie rozwinęło się malarstwo książkowe (Ewange...
Encyklopedia!
ŻEGLARSTWO Żeglarstwo, regaty w Cannes w 1999 r., na pierwszym planie jacht Avel
Żeglarstwo, jacht Elpis
znana od XVI w. (Holandia) dyscyplina sportów wodnych uprawiana gł. na łodziach napędzanych siłą wiatru za pośrednictwem żagli (jachtach); do prowadzenia jachtów (z wyjątkiem łodzi o pow. żagla mniejszej niż 10 m2) uprawniają patenty (w Polsce wydawane przez Pol. Związek Żeglarski po zdaniu egzaminu obejmującego m.in. znajomość zasad nawigacji i locji, teorii żeglowania i manewrowania, przepisów i znaków żeglugowych, budowy łodzi); sport żeglarski to wyścigi (regaty) łodzi o porównywalnych parametrach (tej samej klasy) lub z uwzględnieniem handicapu rozgrywane na trasach oceanicznych (np. regaty Ameryka-Europa od 1905), pełnomorskich, zatokowych i śródlądowych; w ż. sportowym (od 1900 dyscyplina olimpijska) wyróżnia się ob. w zależności od budowy i pow. żagli klasy: Finn, 470, Tornado, Star, Soling, Latający Holender, Europa; najw. sukcesy pol. żeglarzy sportowych to 1996 złoty medal olimp...EKWADOR Ekwador
Ekwador
państwo w płn.-zach. części Ameryki Płd., nad O. Spokojnym; graniczy z Kolumbią i Peru; pow. 283 562 km2 (z wyspami Galápagos o pow. 7844 km2, położonymi ok. 800 km na zach. od wybrzeży kraju); 12,6 mln mieszk. (2004); stolica Quito 1,5 mln mieszk.; gł. miasta: Guayaquil, Cuenca, Machala, Portoviejo, Esmeraldas, Manta, Ambato; j. urzędowy hiszpański, w użyciu także keczua, chibcha, i in. narzecza; jednostka monetarna: 1 sucre = 100 centavos; PKB na 1 mieszkańca 2760 dol. (2005).
Wielka literatura!
Jacek...
Soplicy Horeszkowie odmówili dziewkę!
Że mnie, Jackowi, czarną podano polewkę!
*
"W końcu, sam już nie wiedząc, jak sobie poradzić,
Umyśliłem ze szlachty mały pułk zgromadzić
I opuścić na zawsze powiat i Ojczyznę,
Wynieść się gdzie na Moskwę lub na Tatarszczyznę
I zacząć wojnę. Jadę pożegnać Stolnika,
W nadziei, że gdy ujrzy wiernego stronnika,
Dawnego przyjaciela, prawie domownika,
Z którym pił i wojował przez tak długie lata,
Pan Tadeusz 429
Adam Mickiewicz
Teraz żegnającego i kędyś w kraj świata
Jadącego - że może starzec się poruszy
I pokaże mi przecież trochę ludzkiej duszy,
Jak ślimak rogów!
Ach! kto choć na dnie serca ma dla przyjaciela
Choćby iskierkę czucia, gdy się z nim rozdziela,
Dobędzie się iskierka ta przy pożegnaniu,
Jako ostatni płomyk życia przy skonaniu!
Raz ostatni dotknąwszy przyjaciela skroni,
Częstokroć najzimniejsze oko łzę uroni!
*
"Biedna, słysząc o moim odjeździe, pobladła,
Bez przytomności, ledwie że trupem nie padła,
Nie mogła nic przemówić, aż się
ragnień ledwie rozwiniętych mogły znaleźć oddźwięk skrupuły. Gnało go naprzód. Bo to, co ukazywał mu Siemion, nie miało końca, nie zamykało się niczym. Poza zasięgiem swego wzroku wyczuwał świat jeszcze inny, niezbadany i jak sądził, nietknięty ludzką stopą, świat, który pragnął poznać i zdobyć, a o którego istnieniu świadczyły tylko tajemnicze echa. Pełne ich było powietrze, jakieś głosy rozbrzmiewały dokoła, a cisza nocy, gdy nie spał, wyłuskiwała ze swojej głębi nieznane dźwięki, daremnie proszące o wyrażenie ich w słowach.
Od pewnego czasu, zaczęło się to mniej więcej pod koniec lata, prześladowała Michasia jedna męcząca myśl, pragnienie chwilami tak nasilone, iż stawało się potrzebą fizyczną: wypowiedzieć słowami wszystko, co istnieje, przedrzeć się nimi poprzez gąszcz codziennych spraw, aby dotrzeć wreszcie do tamtego, innego świata, którego obraz, zamglony i zmieniony jak dym, dostrzegał, lecz nie umiał nazwać. Nie wiedział, o jakie słowa mu chodzi, wyobrażał je sobie rozmaicie,
trasznie przykro, kiedy pomyślałam, że mogła spostrzec to sama! Siedziałyśmy we trzy nie mówiąc ani słowa. Mama widać uznała to za krępujące, bo zapytała mnie banalnie:
- Nad czym tak rozmyślasz, Mada?
Roześmiałam się, na pewno trochę sztucznie.
- Prawdę mówiąc, myślałam o tobie!
- Powinna się pani cieszyć! - powiedziała tamta.- To dobrze, jak córka myśli o matce...
Widać była rozmowna z natury, bo zwróciła się do mnie z pytaniem:
- Pani ma takie dziwne imię... a może ja się przesłyszałam?
- Mada, Magdalena!
- Ach, Magdalena! Skrót oryginalny! Sama go pani wymyśliła?
- Nie. Mama.
- Ja poproszę dwie kawy! - zwróciła się do kelnerki, a później do mamy:
- Korzystam zatem z pani propozycji!
Nagle zauważyłam, że ktoś staje obok mnie. Podniosłam głowę i w pierwszej chwili nie mogłam zrozumieć, co tu się dzieje...
- Panie były tak uprzejme i pozwoliły mi usiąść...- powiedziała matka Marcina.
On sam, widać, nie mógł się zorientować, czy jesteśmy znajomymi jego matki, czy też kimś zupełnie obcy
|