poprawka
zapach herbaty
sadzonka
hipopotam
gry i zabawy
|
| |
This Ain't Mexico Teraz, gdy prezelektem (mój zgrabny skrót) jest B.O., sprawy rasowe, pochodzeniowe i rodzinno-plemienne są materią jeszcze bardziej delikatną. Wspominaliśmy już o tym w ubiegłym tygodniu, prezentując przemyślenia mapeta Kermita na temat koloru skóry. Coś mi się wydaje, że mimo głoszonych przez prezelekta i Amerykanów ogólnie przyjętych zasad demokracji niejeden rodak Buddy'ego Jewella podziela jego opinię
23 listopada 1928 r. Pierścionek został Kilka tygodni temu wśród mieszkańców ulicy Foksal rozeszły się plotki, że Henryk Lewenfisz sprzedaje swą kamienicę, jedną z droższych w Warszawie. Pogłoski dotarły do Marii Krasnodębskiej „Mańki”, żony włamywacza ze sławnej bandyckiej rodziny Krasnodębskich, odsiadującego wieloletni wyrok w Czechach, która niedawno zorganizowała 11-osobową bandę recydywistów. „Mańka” niby przypadkiem spotkała Franię Anczewską i nawiązała z nią znajomość. Służącej imponowało, że polubiła ją - jak sądziła - pani z towarzystwa
Dzieci takie dobre, że płakać się chce Ledwo złożyłam podanie, żeby mnie tu przyjęli, a syn już przyleciał i załatwił, żeby było szybciej, bez kolejki
Babcia w szpilkach, dziadek w jacuzzi Myślę, że będę na emeryturze uprawiać seks. Niekoniecznie bezpośrednio
Mały Szu Amatora poznaje się po nerwowości albo manifestacyjnej pewności siebie. Po tym, jak patrzy w karty. I jak narzeka na pecha, że mu karta nie idzie. Rozmowa z Marcinem „Góralem” Horeckim, członkiem teamu Poker Stars Pro
Proszę powiedzieć, gdzie leżą zwłoki „Jedni mówili: jedziesz zakosztować radości i splendorów kolonializmu, drudzy: jedziesz pomagać krajom Trzeciego Świata. Bzdura". Rozmowa z Wojciechem Albińskim, pisarzem od 40 lat mieszkającym w Afryce
Gdy skończę szkołę, zostanę piratem Wystarczy, żebyś skrzyknął się z kilkoma przyjaciółmi, kupił za pożyczone pieniądze karabiny i łódź, porwał jakiś statek, a jutro obudzisz się milionerem
|
|
Najlepsze aukcje!
Szablon do malowania na ścianie XL - 78x120cm (numer 352765381)
Szablon do malowania "Słodki drink" z kolekcji SZABLONERII
Przy użyciu szablonu namaluj wzór.
Efekt przerośnie Twoje oczekiwania, a rodzinie i znajomym powiesz zgodnie z prawdą, że to dzieło Twoich rąk...
Motyw polecany do dekoracji mieszkań i lokali (np. pubów, dyskotek)
Format wzoru: szerokość: 78 cm, wysokość: 120 cm.
Technika malowania: gęsta farba (np. emulsja akrylowa) nakładana gąbką lub krótkim okrągłym pędzlem. Przy pomocy szablonów można również nakładać tynk strukturalny. Ostateczny efekt zależy tylko od Twojej wyobraźni.
Szablon jest wykonany z przezroczystego tworzywa sztucznego o grubości 0,5 mm, które ułatwia pozycjonowanie malowanego wzoru na ścianie. Trwałość tworzywa daje możliwość jego umycia i wielokrotnego użytku.
Wzór i zdjęcie przedstawiają ostateczny efekt. Szablon jest skomplikowanym wzorem więc ma w kilku miejscach przerwy tzw. mostki- cienkie łączniki, dzięki którym możliwe jest wycięcie i używanie. Mostki można zama...===== NAJDŁUŻEJ KWITNĄCY KRZEW NA ŚWIECIE ==== (numer 355265742)
kwiaty_update1
#user_field #opis
#user_field #stopka
#user_field #kontakt
#user_field #foto
LAGERSTROEMIA INDICA
NAJDŁUŻEJ KWITNĄCY KRZEW NA ŚWIECIE
KRZEW DORASTAJĄCY DO CZTERECH
METRÓW
O OGROMNYCH KWIATACH,
KTÓRE DORASTAJĄ DO 20cm!
UROKLIWA ROŚLINA DO UPRAWY W
POJEMNIKACH, NA TARASACH, BALKONACH, DO NASADZEŃ W ...
Czas na kawały!
Nadeslany przez zyczliwego czytelnika:
Gra polslowek
Gra polslowek Pradziadek przy saniach Domki w Slupsku Wystroj do namiotow Serwus Niusia Boj w hucie Zyta pielona Barwa na kurierze Chyzy roj Chetka na wuja Tenis w porcie Slynna praczka Butki jak salony Szal na kortach Cicha lipa Kolec w stawie Deby w zupie Mala generala paczka Stasia - praczka Balet na szelkach Cala opieka Chala w polewie Bajka Jurka Bicie na palu Brom w salonie Buhaj z rogiem Chory przy wuju Chore skojki Chodzenie w plaszczach Dal mi kolega Cyrkowe koce Ciskanie klapa Deszcz na lupie Derma spaniela Brom Sabiny Dolek w kupie Dasy wolne Dawka w trupie Doza dla grupy Duch w slupie Duszenie kupa ... Idzie sobie facet, patrzy, podkowa. Oglada, oglada, odwraca, a tam kon..
Pani Kowalska, czy pani wie, ze moj maz to 300 procentowy impotent ? - 300 procentowy ? - Ano tak, Do wczoraj to on byl 100 procentowy, ale wczoraj spadl z drabiny, zlamal sobie palec i zebami odgryzl jezyk...
*Domysl*
- Nasz syn znow podbieral mi pieniadze z portfela. - Dlaczego myslisz,ze to nasz Znikus? Moze to ja wzielam pieniadze? - broni matka Znika. - To niemozliwe, w portfelu tym razem cos zostalo...
pokusa
Potrafie wszystkiemu sie oprzec z wyjatkiem pokusy. - Oscar Wilde
Spotykaja sie dwa zajace - Gdzie idziesz? - Na wesele - Jako gosc czy jako pasztet?
Ida sobie dwie zakonnice ulica i spotykaja dwoch metali. Jedna do drugiej ze zgroza: - Ojej, oni chyba w zyciu nie widzieli prysznica! Zakonnice poszly, a metale miedzy soba: - Ty, co to jest prysznic? - Nie wiem, jestem niewierzacy.
Siedzi niemowle na srodku ulicy, samochody malo co go nie rozjada. Zatrzymuje sie jeden kierowca, otwiera szybe i mowi - Moze bys zszedl szczeniaku z ulicy Na to niemowle wyjmujac smoczek z buzi - Nie widzisz kutasie ze jeszcze chodzic nie umiem.
Pijak zlowil zlota rybke. Rybka prosi pijaka: - Pusc mnie a spelnie twoje trzy zyczenia. - No to postaw mi pol litra! Bach! Jest flaszka! Pijak wypil, pomyslal i mowi: - Dobra, postaw mi jeszcze raz pol litra. Bach! Druga flaszka. Pijak wypil i mowi: - No to teraz postaw mi pol litra i bedziemy kwita. Bach! Jest trzecia flaszka. Pija wypil, potem takim troche zacmionym wzrokiem patrzy sie na pusta flaszke, potem na rybke i mowi: - O jest nawet zagrycha!
Trener zlosci sie na zawodnika: - Ile razy mam ci powtarzac, ze konkurencja, w ktorej startujesz nazywa sie trojskok. To znaczy, ze odleglosc 17 metrow masz pokonywac trzema skokami, a nie jednym.
Opisy gg!
Jestem niewidoczny? Wyslij sms o tresci "TAK" lub "NIE" pod nr 7123
Wiatr rozgarną liści kupę, zginą skin i chuj mu w dupę!!:D
Jeżeli nadzieja jest matką głupich, to życie mądrych jest beznadziejne
Byli sobie farmerzy i ja i ja o !!
1 noc + 9 miesiecy = new ludek :))
Piłeś!! Nie jedż! Niepiłeś - to sie napij :-}
})ii({ motylem jestem więc ide polatać:P
spiritus santus and santus and spirytus
Nie pij wódki nie pij wina kup sobie rower ukraina
To co odeszło już nie wróci.Stracony czas?Żałujesz? Niemusisz(Do K.T.)
Strefa gracza...!
Era Futbolu 2002 Era Futbolu 2002 to zręcznościowa symulacja piłki nożnej stworzona specjalnie na potrzeby polskich graczy z okazji Mistrzostw Świata w Japonii i Korei. Gracz może prowadzić jedną z 32 reprezentacji biorących udział w turnieju finałowym tegorocznego Mundialu, wśród których tym razem nie zabrakło polskiej drużyny narodowej. Gra została wydana na licencji Polskiego Związku Piłki Nożnej, dzięki czemu polska reprezentacja występuje w niej w aktualnym i oryginalnym składzie. Kubusiowe Przedszkole Maluchy Kubusiowe Przedszkole Maluchy to gra familijna dla najmłodszych dzieci (od 3 lat) firmy Disney Interactive, oparta na książce Kubuś Puchatek autorstwa A.A. Milne`a i E.H. Sheparda. Program Maluchy umożliwia młodym graczom na spotkanie i uczestnictwo w różnych zabawach pełnych przygód i humoru, z postaciami doskonale znanymi z bajkowego odpowiednika Kubusiem, Prosiaczkiem, Tygryskiem oraz Krzysiem. Omawiana pozycja składa się z szeregu mini-gierek, w których dziecko szlifuje swoje praktycznie umiejętności, przydatne podczas stawiania pierwszych kroków w przedszkolu. I tak, Kto lubi?... rozwija umiejętność obserwacji i uważnego słuchania. Dzięki tej zabawie dziecko pozna także wiele nowych słów. W Wesołych balonikach nasze pociechy uczą się rozpoznawać litery, cyfry, kolory jak również kształty geometryczne. Z kolei Megajęzykofon Pana Sowy pozwala zapamiętać wiele przydatnych słówek w języku angielskim i francuskim. Inne miejsca, takie jak przytulna i sympatyczna chatka K...
Wiedza powszechna!
Kazachstan. Warunki naturalne.
Kazachstan. Warunki naturalne. Kazachstan zajmuje obszar od dolnej Wołgi do Ałtaju i od Uralu Południowego i Niz. Zachodniosyberyjskiej do północnych pasm Tien-szanu (Ałatau Zailijski, 4973 m); linia brzegowa dł. 2320 km; rozciągłość z zachodu na wschód wynosi 2995 km, z północy na południe 1600 km; we wschodniej części Pogórze Kazachskie; część zachodnia leży w obrębie nizin Nadkaspijskiej i Turańskiej; najwyższy szczyt Chan Tengri (6995 m, na granicy Kazachstanu, Kirgistanu i Chin); najniższy punkt depresja Karakija (132 m p.p.m.); ponad 1/2 pow. zajmują pustynie Kyzył-kum, Mujun-kum i Betpakdała. Klimat umiarkowany ciepły kontynent., na większej części obszaru wybitnie suchy; średnia temp. w styczniu od 18°C na północy do 3°C na południu, w lipcu odpowiednio 19°C i 2830°C; w zimie napływ zimnego powietrza arktycznego może powodować spadki temp. do 50°C (na północnym wschodzie), latem napływ powietrza zwrotnikowego może wywoł...Wielkie miasta Afryki
Wielkie miasta Afryki Wielkie miasta Afryki KRAJ MIASTA LATA LUDNOŚĆ W TYS. ZESPOŁU MIEJSKIEGO MIASTA Algieria Algier 1998 3702 a 2562 Angola Luanda 1995 4000 b 2207 Egipt Aleksandria Giza Kair 1996 1992 1996 3700 • 9900 3431a 2144 6789 Etiopia Addis Abeba 1994 • 2316 Ghana Akra 1995 1687 949 c Gwinea Konakry 1995 1508 1300 b Kamerun Duala Jaunde 1996 1995 1322 1121 1030 800 d Kenia Nairobi 1995 2079 1759 b Konga, Demokratyczna Republika Kinszasa 1995 4214 3804 e Kongo Brazzaville 1995 1009 • Libia Trypolis 1995 1682 591 c Madagaskar Antananarywa 1993 • 1053 Maroko Casablanca Rabat 1995 1995 3289 1578 2941f 1386 f Mozambik Maputo 1995 2227 1098 b Nigeria Ibadan Lagos 1996 1996 • 4569 c 1432 1518 Republika Południowej Afryki Durban Johannesburg Kapsztad Tshwane 1995 1995 1995 1995 1149 1849 2671 1073 716 e 713 e 855 e 526 e Senegal Dakar 1994 &...
Encyklopedia!
TUWIM Julian Tuwim
Julian Tuwim
Stanisław Ignacy Witkiewicz, Julian Tuwim, 1929
poeta; studiował prawo i filozofię na Uniw. W-wskim; 1916-19 współpracownik czasopisma studenckiego "Pro Arte et Studio"; 1918 współzał. kabaretu "Pod Picadorem", 1920 grupy poetyckiej "Skamander"; 1919-32 współzał. i kier. lit. kabaretu "Qui Pro Quo"; od 1924 stały współpracownik "Wiadomości Literackich" (red. autorskiej rubryki "Camera obscura"), nadto związany z pismami satyrycznymi "Cyrulik Warszawski" i "Szpilki"; w latach wojny początkowo w Paryżu, następnie w Brazylii (1940-42) i USA (1942-46), współpracował z emigracyjnym tyg. "Wiadomości Polskie Polityczne i Kulturalne" oraz wydawanym przez Słonimskiego w Londynie miesięcznikiem "Nowa Polska"; po powrocie do kraju osiadł w Warszawie, krótko kier. lit. Teatru Nowego (1947-50), rozwinął szeroką działalność wydawniczą, przekładową, publicystyczną; 1951 nagroda państwowa I stopnia. Sławę przyniosły mu już pierwsze utwory, poemat Wiosna (1918) i zbiory p...BOGUSŁAWSKI Wojciech Wojciech Bogusławski
aktor, reżyser, dramatopisarz, dyrektor teatru; od 1778 w Teatrze Narodowym, aktor sceniczny i śpiewak; 1783-85, 1790-94 i 1799-1814 jego dyrektor, po 1814 znów tylko aktor; twórca stałego teatru w Wilnie (1785-89) i Lwowie (1795-99); liczne występy gościnne (m.in. Poznań, Grodno, Łowicz, Kalisz, Kraków, Gdańsk); związany ze Stronnictwem Patriotycznym w latach Sejmu Wielkiego; podczas powstania kościuszkowskiego 1794 czł. władz insurekcji w Warszawie; po upadku powstania starał się utrzymać Teatr Narodowy za cenę licznych ustępstw wobec zaborców (nie rezygnując z utworów o wymowie patriotycznej, co powodowało konfiskaty i zatargi z władzami); 1811 utworzył Szkołę Dramatyczną przy kierowanym przez siebie Teatrze, był inicjatorem powstania Funduszu Wysłużonych Aktorów; swoje wykłady zebrał w tomie Dramaturgia czyli Nauka Sztuki Scenicznej dla Szkoły Teatralnej napisana przez W. Bogusławskiego w Warszawie 1812; dla swego teatru napisał ok. 80 dramatów, w większości...
Wielka literatura!
e mam do tego wybitne zdolności.
- Przyjadę zatem do Koziej Wólki, żeby cię zobaczyć!
- Po co do Koziej Wólki? Widzisz mnie przecież!
Przyjechała setka tak pusta, że nawet nie mogłam się nie dostać.
Była już jesień, a ja nie mogłam zapomnieć Marcina. Przeciwnie. Kochałam go nadal i to spotkanie pogorszyło tylko sytuację. Jak mało musiałam go obchodzić, jeżeli zapomniał nawet o naszym przykrym rozstaniu w Osadzie! A ja nie mogłam zapomnieć niczego, pamiętałam wszystko, każdy dzień, każdą rozmowę. Żyłam przeszłością, ale czas biegł naprzód. Nastąpiła parada dni tak zwyczajnych, że jedynie wystawy sklepów z konfekcją damską stanowiły w nich odrobinę urozmaicenia. Och, jak lubiłyśmy oglądać te cudowne rzeczy! Puszyste mohery, cieniutkie nylony, włoskie apaszki! Wydawało nam się, że tuż za szybą wystawy jest inny świat, w który może kiedyś wejdziemy, który będzie nasz! Świat, w którym mężczyźni mieszają coctaile. Wracając ze szkoły mijałyśmy rząd takich właśnie prywatnych sklepików i kiedy
im w niewłaściwym miejscu.
- Z jaką nitką? - spytałam, żeby zyskać na czasie.
- Czarną i białą - odparł po krótkim, ponurym namyśle. - I agrafkę. Dwie agrafki.
- To weź je sobie. Czy ja ci zabraniam?
- Nie będę grzebał w twoich rzeczach - powiedział z urazą. - Niech stoi na wierzchu, to będę sobie brał sam. Chowasz nie wiadomo gdzie. Proszę o igłę z nitką.
Omal nie wyrwało mi się, że to nie ja, tylko Basieńka. Rzeczywiście, chowała nie wiadomo gdzie...
- Jutro - warknęłam wrogo. - Od szycia po nocy oczy się psują.
- Może być jutro, ale rano.
Bez mała pół nocy spędziłam na szukaniu. Zgodnie z moimi przewidywaniami szufladki maszyny do szycia zawierały wszystko, tylko nie to, co powinny. W jednej znajdowało się mnóstwo korków od butelek i, o dziwo, pasujący do nich korkociąg, w drugiej kredki, ołówki, długopisy i piórka do tuszu. W służbówce gosposi odkryłam krawiecki centymetr i spinki pościelowe. Po przyborach do szycia nie było nigdzie śladu ni popiołu. Nie miałam innego wyjścia, jak
n tam zobaczył? - zainteresował się policjant.
- Ksiądz proboszcz maszeruje drogą.
Nawrocki odwrócił się w stronę okna. Rzeczywiście po drugiej stronie drogi szedł pośpiesznie ksiądz Siecheń. Wiatr targał jego sutanną, jedną ręką przytrzymywał proboszcz kapelusz.
- Do Dubrowskiego pewnie idzie - domyślił się Nawrocki.
- Pewnie.
Odprowadzili wzrokiem księdza, dopóki nie zniknął.
- Omija moją stronę - zaśmiał się cicho Litowka.
Na ładnej twarzy posterunkowego ukazał się grymas.
- Pan z nim, widzę, ciągle w wojnie.
- Skądże ja? To on ze mną jest w wojnie. Mnie nie przeszkadza.
- Ze wszystkimi chciałby pan żyć w zgodzie?
- O, właśnie. Chyba...
- Co chyba?
- Jeśliby mi ktoś zanadto deptał po piętach...
- To co?
Litowka pośpiesznie ukrył drgnięcie ust w szerokim uśmiechu.
- To nic. Napijemy się?
Wypili.
- Trzeba przyznać - podjął pojednawczo Litowka - że nasz proboszcz nie prezentuje się imponująco.
Nawrocki wzruszył ramionami.
- Po co księdzu prezentacja?
- Pewnie, pewnie - przytaknął Litow
|