|
|
Najlepsze aukcje!
WIELKI Monster Truck R/C.Jazda po wodzie i lądzie (numer 378857265)
buggi bugi monster truck
#user_field
#user_field .title
#user_field blockquote
#user_field a:link
#user_field a:visited
#user_field a:active
#user_field a:hover
#user_field .opis
#user_field .rules
#user_field .info { font-family: Verdana; color: #000000; font-size: 12pt; font-style: italic;
margin-top: 1; margin-bot...Apartament ok105m Matarnia Złota Karczma Ikea (numer 376862764) Luksusowy apartament o powierzchni 105,9 m2 z tarasem dachowym 27,8m2, balkonem 14,2m, miejscem parkingowym w garażu podziemnym (plus miejsce postojowe na ogrodzonej posesji, wraz z dwoma niezależnymi, sąsiadującymi ze sobą piwnicami. Budynek oddany do użytku w 2007 r. Mały kameralny blok, dwupiętrowy. Tylko nasze mieszkanie jest dwupoziomowe, jego górny poziom zajmuje całe III piętro. Budynek budowany w nowej technologii â porotherm, silka I ortgips â doskonale docieplony. Mieszkanie wykończone praktycznie w 100% na bardzo wysokim poziomie â za estetykę i układ funkcjonalny odpowiadał architekt i dekorator wnętrz mający na celu stworzyć nowoczesne ale i minimalistyczne wnętrze, przyjazne dla użytkownika a jednocześnie bardzo efektowne. W wyniku tego powstały dwa poziomy w skład których wchodzą: POZIOM 1 â 45,4m2 Jedno duże pomieszczenie â połączenie salonu, jadalni w świetlistym wykuszu, kuchni, korytarza, klatki schodowej i garderoby (garderoba â jedyne nie wykończ...
Czas na kawały!
- Co robi seksowna blondynka, kiedy wstaje rano? - Idzie do domu!
- Gdzie byl najostrzejszy pies w Polsce (i nie tylko :)? - U soltysa w Wachocku, jak zdechl to lancuch jeszcze trzy dni szczekal.
Podjezdza krasnoludek swoim samochodzikiem pod CPN i mowi: - poprosze trzy kropelki benzynki. - i co jeszcze .. moze pierdnac w oponki..?
Mamut skubie sobie spokojnie trawke kiedy nagle nadchodzi stado sloni... Mamut zaczyna uciekac, slonie zaczynaja go gonic.... ten ucieka a Slonie go gonia... dopadly go, powalily na ziemie, skopaly, poobijaly... az wreszcie odeszly.... Mamut wstaje otrzepujac sie i mowi: "Cholerne skiny..."
Rozmawiaja sobie trzy malzonki. Pierwsza mowi: - Moj sie tak ugania za spodniczkami ze jak widze dzieci na ulicy to zawsze zastanawiam sie czy to nie jego. Druga zona: - Moj tak rzadko sypia w domu ze sie zastanawiam czy on jest ojcem moich dzieci. Trzecia zona: - Ja to dopiero mam problem. Moj moz mnie tyle razy oszukal ze ja nie jestem pewna czy naprawde jestem matka moich dzieci.
- Jak blondynka probuje zabic rybe? - Utopic ja :)))))
- Dlaczego wiazesz sobie sznur wokol pasa? - Bo chce sie powiesic! - Jesli chcesz popelnic samobojstwo, to musisz zawiazac sobie sznur na szyi. - Probowalem, ale wtedy sie dusze!
Maz do zony: - Kochanie, usiadz. Mam dla ciebie dwie wiadomosci: dobra i zla. - Powiedz mi najpierw ta zla - mowi zona. - No wiec... Jestem kobieta uwieziona w meskim ciele - wyznaje zazenowany maz. - O Boze ! - zona rozpacza - No a ta dobra wiadomosc? - Jestem lesbijka.
B˘g wys?a? Dziewic Orleaäskź do piek?a, eby je nawr˘ci?a. Za tydzieä telefon: - Tu Dziewica Orleaäska, zacz?am pali? papierosy. - Trudno, wykonuj zadanie. Minź? kolejny tydzieä. Telefon: - Tu Dziewica Orleaäska, zacz?am pi? alkohol. - To ju gorzej, ale nawr˘cisz si. Bdzie ci to przebaczone. Po kolejnym tygodniu telefon. - Tu Orleaäska...
"DEGUSTATOR" Dramat takze jednoaktowy, napisany przez samo zycie
Osoby: mojKoles, kasjerka (oblesny babok w barze mlecznym) Miejsce: Bar mleczny gdzies w Polsce
AKT 1
(Pora obiadowa, po skonczonej degustacji, mojKoles z mina mogaca zabic wolu podchodzi do kasjerki)
mojKoles: - Wszystko OK, ale do zurku dodajecie za duzo OCTU
kasjerka (ze zdziwieniem): - Przeciez do zurku nie dodaje sie octu
mojKoles: - No wlasnie.
KONIEC
Opisy gg!
Dlaczego gwoździem programu przeważnie jest jakiś młot?
Ja mam to czego niemasz ty....
JeVoudraisRetirerLeTemps..EtDeNouveauEtreAvecToi..JeSoupire..
Pierwsze słysze (Radio ma ryja?)
H.W.D.P- hetnie wstąpie do policji
Tego tylko z działa zabiją, kogo piorun ma zabić.
{)i(}...{)i(}...{)i(}
myślał indyk o niedzieli a w sobote stracił cnote....
Nie umiesz się kłaniać, nie przyjdziesz do niczego.
Strefa gracza...!
Dead to Rights Dead to Rights to rozbudowana gra akcji/TPP, w jakiej wcielamy się w postać Jacka Slatea - funkcjonariusza policji miasta Grant City, oskarżonego o morderstwo, którego nie popełnił. Niczym komiksowy Punisher, staje się on twardym mścicielem i razem ze swoim partnerem - psem o imieniu Shadow (Cień) - szuka zemsty na zabójcach swojego ojca i tych, którzy wrobili go w haniebną zbrodnię. Scenariusz omawianego programu prowadzi naszego bohatera do odkrycia jednej z największych afer Grand City, przez co bardzo szybko zostaje wyznaczona nagroda za jego głowę - staje się poszukiwany nie tylko przez swoich byłych kolegów, ale także przez wszelakiej maści kryminalistów...Dark Messiah of Might and Magic Gra akcji z widokiem FPP, w którą wpleciono elementy cRPG. Jest to pierwszy tytuł z serii Might and Magic, stworzony po upadku firmy 3DO i przejęciu praw do serii przez UbiSoft. Fabuła opowiada o młodym bohaterze o imieniu Sareth, który został wytrenowany w sztuce walki i magii przez potężnego czarodzieja po to, by pokonał Ciemnego Mesjasza, niepodzielnie panującego nad krainą Ashan. Nazywana jest ona mroczną stroną świata Might & Magic.
Wiedza powszechna!
pierwiastków chemicznych układ okresowy,
pierwiastków chemicznych układ okresowy, sposób klasyfikacji pierwiastków chem. w postaci tabeli powstałej w wyniku ułożenia pierwiastków wg wzrastającej liczby atomowej oraz wg ich właściwości chemicznych; twórcą u.o.p.ch. jest D. Mendelejew, który 1869 uszeregował znane wówczas pierwiastki chem. wg ciężaru atomowego i przewidział, na podstawie odkrytego przez siebie prawa okresowości, istnienie i niektóre właściwości pierwiastków jeszcze wtedy nie odkrytych. Podobne klasyfikacje pierwiastków chem. przeprowadzali również m.in. E.A. Béguyer de Chancourtois (1862), W. Odling (1864), J.A.R. Newlands (186364), J.L. Meyer (1864), G.B. Hinrichs (1867). Ponieważ zaobserwowano niezgodność kolejności pierwiastków określonej na podstawie ciężaru atomowego (masy atomowej) z właściwościami pierwiastków w przypadku m.in.: argonu i potasu, kobaltu i niklu, oraz wśród pierwiastków transuranowych, za podstawę kolejności w u.o.p.ch. przyjmuje się ob. liczbę atomową. Okresowe powtarzanie ...Estonia. Muzyka.
Estonia. Muzyka. Najstarszym przejawem muzyki estońskiej, wywodzącym się z dawnej praktyki muz. ludów nadbałtycko-fińskich, są tzw. śpiewy runiczne (runy) epickie pieśni nawiązujące do archaicznych mitów kosmologicznych, o recytatywnej melodyce, skali wąskozakresowej, wykonywane często przez solistę i chór; prócz nich są śpiewane inne pieśni epickie i liryczne: weselne, zabawowe, pieśni pracy, kołysanki itd.; występuje w nich czasem chwiejne metrum dwu- i trójmiarowe; prócz dominującej monofonii spotyka się prymitywną wielogłosowość, opartą najczęściej na burdonie, np. w południowo-wschodniej Estonii (rejon Setu) niski głos chóru (torre) wtóruje górnemu głosowi solisty (kille); późniejsze pieśni lud. ukształtowały się pod wpływem kultury muz. sąsiednich narodów, zwł. kultury niem., łot., litew., fińskiej, szwedz., także ros. i pol., a w XIX w. pod wpływem niem. i est. muzyki profesjonalnej (budowa zwrotkowa, tonalność dur-moll, akompaniament instrumentów); do lud. instrumenta...
Encyklopedia!
CHŁOPI Chłopi pańszczyźniani pracujący przy żniwach, ilustracja z Psałterza królowej Marii, XIV w.
Chłopi: Leon Wyczółkowski, Orka na Ukrainie, 1892
Chłopi: Józef Chełmoński, Orka, 1896
drobni wytwórcy rolni, prowadzący samodzielną gospodarkę typu rodzinnego; położenie ch. i rola, jaką odgrywają w społeczeństwie, różnicują się w rozmaitych okresach historycznych; stały pozostaje fakt pracy na roli, wraz z rodzinami i z pomocą własnych narzędzi. Powstanie ch. jako stanu wiąże się z rozkładem wspólnoty pierwotnej i powstawaniem feudalnych stosunków produkcji; w strukturze społeczeństw feudalnych stanowili obok szlachty i duchowieństwa jedną z podstawowych klas; u schyłku feudalizmu i w początkach kapitalizmu ch. stają się bądź warstwą społ., bądź kategorią społ.-zawodową o zróżnicowanej pozycji ekonomicznej, niemniej łączą ich nadal warunki bytowania, warunki pracy oraz akceptacja tradycyjnych obyczajów, norm i wzorów kulturowych. W społeczeństwach starożytnych ch. nie odgrywają poważniejs...ORGANIZACJA NARODÓW ZJEDNOCZONYCH Wallace Harrison, Max Abramovitz, budynek ONZ w Nowym Yorku
światowa organizacja międzyrządowa o uniwersalnym charakterze i najszerszym w świecie zakresie działania; sukcesorka Ligi Narodów; utworzona na konferencji założycielskiej w San Francisco (25-26 VI 1945) z udziałem 50 państw (bez Polski, nieobecnej na Konferencji, zaliczanej jednak do 51 państw tzw. naturalnych założycieli); podstawą formalnoprawną umowa międzynar., zw. Kartą Narodów Zjednoczonych, która weszła w życie 24 X 1945; powstanie ONZ poprzedziła tzw. Karta Atlantycka (1941) podpisana przez USA i W. Brytanię określająca warunki przyszłego ładu w świecie po zwycięstwie nad nazizmem; Deklaracja Narodów Zjednoczonych z 1 I 1942 podpisana w Waszyngtonie przez 26 państw (w tym Polskę), gdzie na określenie koalicji antyhitlerowskiej użyto po raz pierwszy (z inicjatywy F.D. Roosevelta) sformułowania "Narody Zjednoczone"; deklaracja moskiewska z 1943 z udziałem czterech mocarstw (USA, W. Brytania, ZSRR i Chiny), w której...
Wielka literatura!
wałkiem ligniny, lśniły brylanty, takie jakich nigdy dotychczas nie widziałam na oczy nawet na wystawach zachodnich jubilerów. Nie zastanawiając się, co robię, nie myśląc nic, pchana tajemniczą siłą, wytrząsnęłam je na dłoń i policzyłam. Było ich dwadzieścia sześć...
Nadal niezdolna do myślenia, nagle odczułam wyczerpanie i przestałam się śpieszyć. Upchałam brylanty z powrotem w pudełeczku. Zajrzałam do woreczka, wzięłam do ręki reflektorek, przytrzymywany do tej pory brodą i ramieniem, poczułam, że broda mi zdrętwiała, a ramię skrzywiło się nieodwracalnie, poświeciłam, z wnętrza woreczka buchnął na mnie blask nie mniejszy niż z brylantów, poprzyglądałam się chwilę temu obłędnemu bogactwu, wrzuconemu tam z barbarzyńskim lekceważeniem, wepchnęłam pudełeczko na poprzednie miejsce, zaciągnęłam rzemyk worka i obejrzałam się na Marka. Podniósł się właśnie, zostawiając eks-topielca opartego o dziób łodzi.
- Co znalazłaś? - spytał z zainteresowaniem.
- Różne rzeczy i precjoza - odparłam, z re
ładnie zorganizował sobie cały proceder, za pośrednictwem córki nadawał robotę...
- Za pośrednictwem tego twojego pana Palanowskiego też.
- Co?
- Pracowali przecież w tej samej instytucji...
- A... To już wczoraj wydedukowałam. Pracował też w MHZ, tyle że na wyższym stanowisku. Państwo Maciejakowie razem z kacykiem załatwiali resztę... Rozumiem, że trafili do niego po komodzie, nie państwo Maciejakowie oczywiście, tylko milicja. To on ją zabrał ze śmietnika, tak? Taki był łasy na te sto tysięcy złotych?
- Sto pięćdziesiąt. Chciał zrobić uprzejmość jednemu facetowi z dyplomacji, ukrywając zarazem swój związek z Maciejakami. Oni go zresztą rzeczywiście w ogóle nie znali, transakcję uzgodnili z nim drogą pośrednią. Mebel wyrzucili, wolno im, a on zamierzał tłumaczyć, że natknął się na tę komodę przypadkowo, rozpoznał, że to antyk, i zabrał.
- I naprawdę nikt nie wiedział, kim on jest?
- Naprawdę. Parę osób się domyślało, ale bardzo mgliście, nie sposób go było rozszyfrować. Mógł to być o
ej po różnych meblach, że jeśli to do niego, powinnam go zawołać, a nie wiem, ja mu na imię, że jeśli ktoś wymieni imię, nie będę wiedziała, czy to nie pomyłka, że lepiej, żeby on odebrał, i że jeśli to do Basieńki, to już w ogóle nie wiem, co zrobić. Równocześnie nagła jasność poraziła mi umysł. Od tych amorów pana Palanowskiego musiałam chyba zgłupieć do reszty, skoro nie przyszło mi wcześniej do głowy, że przecież mam tu książkę telefoniczną, a w książce imię, nazwisko i adres...!
Telefon znalazłam od razu, na półeczce za stosem czasopism. Słusznie wydawało mi się, że stoi gdzieś nisko. Książka telefoniczna leżała obok, zawahałam się, co robić najpierw, i usłyszałam, że mąż zbiega ze schodów. Pojawił się w progu, zatrzymał się gwałtownie, spojrzał na mnie zaskoczony i poprawił okulary. Telefon dzwonił jak wściekły.
- Na co czekasz? - spytał mąż podejrzliwie. - Odbierz to!
Jeszcze czego! W jego obecności...?!
- Sam odbierz - odparłam wrogo, dostrzegając w tym najlepsze wyjście z sytu
|